A w ogóle, żeby nie było, to Mąż ubiera się całkiem w porządku (preferuje przy tym, jak zapewne pamiętacie, bardzo określony typ koszul). Jednak w czeluściach jego szafy drzemie zapomniana kolekcja
curiosum - niezwykłych, ekscentrycznych ubrań, które wydobywane czasem na światło dzienne stanowią zjawisko rzadkie i osobliwe, zaskakują, szokują, wywołując w osobach postronnych (na przykład autorce bloga) całkowicie nieopanowane reakcje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz